Alkohol znany jest ludzkości od dawna. Dlaczego zatem napój, który jest tak powszechny i niemal każdy potrafi go wykonać we własnym domu ma być inwestycją? Paradoksalnie coś tak powszechnego jak butelka wina może być doskonałą inwestycją i sposobem na dywersyfikację kapitału. Jednoznacznie i stabilnie zjawisko to potwierdzają cykliczne aukcje unikatowych butelek w Sotheby's czy Christies, które rozpalają wyobraźnię inwestorów. Są one doskonałym przykładem na zainteresowanie winem. Z drugiej strony dystrybutorzy oraz producenci tego trunku na szeroką skalę coraz częściej notują spadki. Oznacza to wahania na rynku akcji i aktywów. Natomiast wielu właścicieli lokalnych winnic, widząc spadki sprzedaży kolejnych roczników alkoholu, rozszerza swoją ofertę o zwiedzanie i degustację i otwiera się na turystów na wzór szkockich destylarni. Zatem czy warto inwestować w wino? Czy zakup wina ciągle się opłaca?